Nowy Rok to nowe możliwości – działamy!

Witajcie,

Pandemia wciąż nie odpuszcza, ale Jeti wciąż działają i różne możliwości rozkminiają. Skład nie był liczny, ale się staraliśmy Ze względu na lockdown spotkanie odbyło się w charakterze zdalnym gdzie mieliśmy okazje podsumować i przeanalizować plany na rok 2021 – pracy jest sporo i nadzieje wielkie bo jak mamy wejść w nowy rok to tylko z przytupem. Mamy nadzieje niebawem uda nam się zrealizować założone cele – więcej wkrótce.

Przy okazji pragniemy poinformować o możliwości zapisania się na szczepienie przeciwko koronawirusowi – decyzje jednak pozostawiamy każdemu z Was z osobna.www.gov.pl/szczepimysie, #korononawirus#lockdown#szczepimysię#pandemia

Historia Patrycji

Gościnnie na blogu Poszukiwaczy Jeti Patrycja:

„Mam na imię Patrycja i od dzieciństwa zmagam się z chorobą afektywną dwubiegunową.

Choroba ta jest uciążliwa i wpływa na życie negatywnie. Są dni lepsze ale też i gorsze. Każdy dzień to walka z samą sobą o normalne funkcjonowanie. W dniach gdy jest stan depresyjny nie ma się siły na nic, gdy są dni euforii można przenosić góry. To jedna wielka huśtawka emocjonalna z którą musiałam nauczyć się walczyć. Czasem muszę wyrzucić emocje np. przez płacz lub sport. Jestem pełna żalu do losu dlaczego akurat ja muszę być chora na CHAD a nie ktoś inny.

Na szczęście żyję w XXI w. gdzie medycyna jest bardzo rozwinięta i istnieją leki nowej generacji. Te które biorę to tzw inhibitory nastroju. Gdy się bierze je systematycznie to jest się w stanie normalne funkcjonować i cieszyć się życiem, Jednak w przypadku dni gorszych trzeba liczyć na pomoc bliskich.

W tej chorobie bardzo ważne jest wsparcie bliskich osób. Oni dają siłę by przetrwać kolejny dzień. Ta walka nie jest łatwa ale trzeba ją każdego dnia kontynuować i działać i pracować nad sobą i swoimi emocjami.”

Łatwo jest zostać wykluczonym. JETI to tolerancja dla wszystkich, nie tylko wybranych. Patrycja uzmysławiam Nam jak szerokim pojęciem jest niepełnosprawność.

Dziękujemy
– zespół JETI

Współpraca z OPUS – stowarzyszenie reaktywacja.

Droga ku realizacji celu okazała się wyboista i trudna. COVID-19 Nas podzielił. Strach i izolacja spowodowały opóźnienia. Z trudem radziliśmy sobie z dużą ilością biurokracji – zwątpieniem i niedomówieniami.

Inicjatywa powróciła po pół roku. Radek i Dariusz znaleźli pomoc dla grupy w postaci partnera. Centrum Opus – instytucja zajmująca się wsparciem NGO, przedsiębiorstw społecznych w ramach projektów unijnych podjęła się koordynacji i merytorycznego wsparcia naszych działań.

Z nową energią i silnym partnerem u boku ruszyliśmy od nowa. Na Narutowicza 8 o godz: 9:00 10 lipca 2020 spotkaliśmy się w składzie: Radek, Aleksandra B., Adam, Dariusz, Kamil, Anna, Kuba, Katarzyna. Nastąpiło oficjalne przypieczętowanie składu zarządu, do którego wszedł tym razem Dariusz zamiast Oli C. (jedna niewielka roszada w stosunku do ostatniego spotkania). Dołączyła do składu także Ania.

Nasze nowe logo

Od pełnego sukcesu dzieli Nas tylko krok, zatwierdzenie dokumentacji przez urzędy. Z racji nachodzących zmian strona Poszukiwaczy Jeti przenosi swój adres na poszukiwacze.jeti.org.pl. W poprzednim miejscu powstanie nowa oficjalna strona stowarzyszenia.

Biblioteczna Pandemia

#koronawirus #pandemia Pub Biblioteka #zostanwdomu

Cóż, w kulturze słowa zawartej w licznych książkach, które wczoraj przeczytaliśmy – spotkaliśmy się w Biblio! Lokal funkcjonuje w miarę normalnie obsługa uwija się w ukropie zza plexiglassu i maskach – miło wiedzieć że to miejsce z powrotem tętni życiem i wraca do normalności, nowej mamy nadzieję, że lepszej dla wszystkich – chodź biblioteczne drzwi w tym samym czasie może na razie przekroczyć 81 szczęśliwców 🙂 Pozostańcie zdrowi!

Poszukiwacze Yeti ratują Biblio


Witajcie,
Choć trwająca #pandemia #koronawirusa pozamykała nas wciąż wszystkich w domach wspólnymi siłami udało nam się przekazać na ratowanie Pub Biblioteka w Łodzi kwotę rzędu 400zł. Za jednym nazwiskiem kryję się klkunastu cichych bohaterów naszej Społeczności.
Dlaczego akurat Biblio zapewne zapytacie? Bo miejsce to dla nas historyczne i mamy nadzieję tam jeszcze powrócić i przeczytać jeszcze jedną z wielu nieprzeczytanych książek!
Pozostańcie zdrowi!

Niżej znajdziecie link do zrzutki – podaj dalej!

https://zrzutka.pl/pub-biblioteka-potrzebuje-waszej-pomocy?komentarz=pn35zjtwy2jehk89

Powitanie wiosny 2020!

Powitanie wiosny zapytacie – kto powiedział, że się nie da? Tak ją właśnie witaliśmy nawet #pandemia #koronawirusa nie jest w stanie nas złamać – każdy osobno, ale jednak razem. Kuba którego nie widać to cichy bohater tego wieczoru i najtwadszy uczestnik spotkania, który spędził z nami na fonii ładnych parę godzin. Marzannę też utopimy a jak! to właśnie MY. #yeticrew #zostanwdomu #zostańwdomu.

18-ste urodziny Pub Biblioteka

Świętowaliśmy razem z Biblioteką urodziny. Miejsce to dla Nas ważne, gdyż tu wszystko się zaczęło.

Kamil i… (nasz nowy kolega)

Skład ekipy zmieniał się na przestrzeni ośmiu lat, bo znany się od czasu kiedy biblioteka chodziła jeszcze do trzeciej klasy podstawówki 🙂 W tym poście chciałem przypomnieć JETI: o Anecie, Ani, Marcie, Katarzynie, Damianowi, Andrzejowi i wielu innych; których życie ułożyło się inaczej i toczy się dalej. Nie widujemy ich na spotkaniach ale wnieśli oni swój wkład: optymizm i siłę w szeregi grupy, która wciąż przechodzi zmiany. Istnieje również dzięki Nim.

Małgorzat, Aleks i Ola
Czytaj dalej 18-ste urodziny Pub Biblioteka

Stowarzyszenie JETI

Wczoraj o godzinie 20:00 spotkaliśmy się w celu utworzenia grupy formalnej: stowarzyszenia rejestrowanego. Ekipa w planowanym składzie zarządu: Aleksandra B., Dariusz, Aleksandra C.; komisji rewizyjnej: Adasia, Radka, Kamila, Kuby oraz członków założycieli Agnieszki i Katarzyny postanowiła zmieniać świat, rzeczywistość ludzi niepełnosprawnych na lepsze.

Ten jeden krótki wieczór, to jedynie mały krok w całym ciągu naszych działań na przełomie kilku lat ale wielki w kierunki poważnych zmian. Zaczynamy z mocnym potencjałem, silnym kapitałem w postaci wspaniałych ludzi. Grupa uderzeniowa zdolna kruszyć mury uprzedzeń i stereotypów rusza. Do pełnej formalizacji został tylko krok.

Kongres w Warszawie.

Miejsce gdzie odbywało się wydarzenie.

Wczoraj gościliśmy na V Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami. W czteroosobowej grupie: Kamil, Adaś, Ola, Radek o godzinie 9 rano zawitaliśmy w Warszawie. Postanowiłem poświęcić na blogu kilka słów, które są moją subiektywną oceną wydarzenia:

Przyjechałem do Warszawy jako zbrojnie ramię zespołu do walki z wykluczeniem osób niepełnosprawnych i stwierdziłem, że muszę zredefiniować moje spojrzenie na sprawę. Jeden z uczestników Konwentu dał mi do zrozumienia, że wszyscy ludzie są różni, do tej pory jakby uchodziło to mojej uwadze. Każda niepełnosprawność jest nietypowa, każdy oczekuje innej pomocy, w inny sposób chce zwrócenia uwagi na siebie. Nie da się toczyć walczyć z niewidzialnym wrogiem bez postaci i kształtu.

W Warszawie znalazłem się na Kongresie zatopionym, w pewnym stopniu w iluzji, najchętniej porównałbym to do kongresu futurologicznego z powieści S. Lema. Jako niepełnosprawni, a przede wszystkim jako myślący ludzie, trafiamy do rzeczywistości nieco systemowo zagmatwanej, pełnej magicznych wyobrażeń teoretyków, którzy nie mają odpowiedniego gruntu pod nogami. Z jednej strony mamy grupę ludzi niepełnosprawnych o wysokich umiejętnościach, wytrwałości, sile, inteligencji i samozaparciu z drugiej grono wizjonerów, teoretyków, którzy są przekonani, że wdrażanie słabej szablonowej rzeczywistości, w której niepełnosprawni nie mają głosu, ma sens. Nie ma, to trzeba zmienić, potrzeba nowych sposobów myślenia, lepszego wsparcia, partycypacji.

Na Kongresie nie brakowało ludzi bystrych o ogromnej mocy przebicia, zainspirowały mnie ich opowieści, walka z wykluczeniem. Nie jesteśmy jedyni, nie stanowimy kropli w morzu.  Zawsze byłem zdania, że przetrwać wszystko może tylko to co najcenniejsze, więc miłość i przyjaźń, poczucie braterstwa reszta to tylko skromne dodatki. Nie można jednak odpuścić, przestać walczyć. Bez walki nie będzie lepszej przyszłości.   

IV Łódzki Regionalny Konwent Osób z Niepełnosprawnościami

25 września w Łodzi odbył się Konwent Osób z Niepełnosprawnościami na którym oczywiście nasza Grupa w osobie mojej skromnej osoby i Radka pojawiła się chętnie i z dużymi nadziejami na poprawę sytuacji ON w każdej dziedzinie życia. Niestety jak w każdej podobnej sytuacji napotkaliśmy mur i to przez duże M. Konwent pomylił się naszym „władzom” (tj Fundacjom jak i Pani Rzecznik ON ) z Sympozjum.

Mieliśmy ogromną nadzieję na rozmowę rzeczową i merytoryczną o każdej dziedzinie życia dotyczącej Osób Niepełnosprawnych, których w Łodzi jest bagatela tylko około 80.000. Każda próba skomentowania, rozpoczęcia dyskusji, wtrącenia się w przemówienie czterech osób siedzących na katedrze była natychmiast gaszona słowami  ” Na dyskusję czas przyjdzie” – nie przyszedł . Nie podjęto ani jednego tematu dotyczącego Łodzi, pojawiały się pojedyncze głosy z sali na temat konkretnych osób konkretnych próśb dotyczących np. lokalu wspomaganego. Nikomu nie mieści się w głowie a przede wszystkim Naszej Pani Rzecznik, która jako Rzecznik (powinna mieć głowę otwartą i chcieć rozmawiać, myśleć o wszystkich ON), że ktoś- pojedyncza osoba lub grupa taka jak My chcemy jak najlepiej dla wszystkich ON.

Mamy pomysły i chcemy się nimi podzielić ale niestety jest Nam to poczytane za złą wolę i wręcz hejt, a tym jako Grupa i ja w swojej osobie się brzydzimy.

PO PROSTU ROZMAWIAJMY
Taki apel kieruję do Was.

Czytaj dalej IV Łódzki Regionalny Konwent Osób z Niepełnosprawnościami